"I śnieżna kula toczy się dalej" - Jay Asher "Trzynaście powodów" | recenzja

Witam wszystkich bardzo serdecznie w otchłaniach internetu :)


Dziś chciałabym wam opowiedzieć o książce, jak zazwyczaj, po to w końcu założyłam tego bloga. Dziś będzie smutno, nieco refleksyjnie lecz załamująco. Dziś o książce o nieco cięższej tematyce. Dlaczego? Bo nie będzie łatwo. Nie łatwo pisze się takiej książki. A tym bardziej lektura owej książki nie jest tak lekką, bo temat jakiego podjął się Jay Asher nie jest łatwy i się o nim tak dużo nie mówi. Dziś zapraszam na recenzję i moje przemyślenia na temat książki "Trzynaście powodów" czyli książka o samobójstwie. Nie uciekajcie proszę :)

Zacznijmy od początku. Książka traktuje o licealistce, Hannah Baker, która popełniła samobójstwo. Główny bohater, Clay Jensen, dwa tygodnie po jej śmierci otrzymuje nagrane na kasetach powody, przez które postanowiła się targnąć na swoje życie. Jest ich trzynaście. Trzynaście nagrań, 7 kaset i trzynaście osób, które te nagrania mają dostać, przesłuchać i wysłać dalej. Koncept dość nietypowy, prawda?

Powiem jedno. Na prawdę ciężko jest mi się wypowiedzieć, pozbierać myśli i przelać je tutaj, byście mogli mieć w nie wgląd. Bo to nie jest lekka lekturka. Sam temat nie jest nazbyt często poruszany. Samo słowo 'samobójstwo' u każdego z nas wywołuje różne emocje - złość, gniew ale też i ogromne poczucie krzywdy. I to, że nie jest łatwo dostrzec tak ciche wołanie o pomoc.

Przyznaję szczerze, że jeszcze nie czytałam książki, gdzie głównym wątkiem jest śmierć zadana samemu sobie. Wiem, że książek w tym temacie jest całkiem sporo, lecz jedyną jaką sobie przypominam, to książka Paulo Coelho Weronika postanawia umrzeć. Lecz tamta książka była zupełnie inna. Tu, mamy do czynienia z bohaterką, która pewnego dnia postanowiła odejść i zniknąć. Lecz powraca do nas. W jakim sensie? Opowiada swoją historię nagraną na kasety magnetofonowe. A my dowiadujemy się wszystkiego, razem z Clay'em odsłuchującym te nagrania.
Występuje tu narracja pierwszoosobowa, gdy główny bohater, Clay otrzymuje kasety. Lecz głównie to relacja Hannah, dlaczego wszystko skończyło się w taki sposób. Wiemy od początku, że dziewczyna umarła dwa tygodnie temu, jednak nie mamy świadomości, jak wpłynie to na losy chłopaka oraz innych ludzi, którzy usłyszeli wcześniej o powodach jej śmierci. Dowiadujemy się co czuła Hannah w danych momentach jej opowieści, gdy to wszystko się działo, lecz też mamy wgląd w uczucia i myśli Claya. Wszystkie wątki są spójne i się łączą.

Hannah to dziewczyna, która przez pewne plotki zyskuje niezbyt pochlebną reputację. Dziewczyna, która przez pewien żart chłopca, którego dawniej uważała za całkiem dobrego znajomego, traci koleżankę. Dziewczyna, która ze strony rówieśników nie zaznała dobra. Dzieje się wiele rzeczy, które ją ranią i tylko się kumulują. Bo Hannah nie ma z kim o tym porozmawiać. I zapewne nawet sama nie wiedziała, że sprawy przybiorą taki obrót. Jednak nie sądzę, by zdarzyły się tak okropne rzeczy, by się zabijać. Na pewno mogła postąpić inaczej. Ale jednak powinnam książkę oceniać obiektywnie, a nie wkraczać teraz w sfery mojego światopoglądu.

Tak naprawdę do nas należy jedynie...teraz.
Drugą główną postacią jest Clay. Chłopak, który zadurzył się w dziewczynie, która postanowiła zakończyć swój żywot. Nie dowiadujemy się zbyt wiele o nim, poznajemy skrawki wspomnień, myśli i kawałki przeszłości. A z każdą przesłuchaną kasetą staje się nową osobą. Śmierć Hannah niewątpliwie go zaskoczyła i zezłościła. Nie dziwię się. Aby odsłuchać wiadomość od dziewczyny wykrada walkmana od swego najlepszego przyjaciela. 
O innych postaciach biorących udział w wydarzeniach, które tak bardzo wpłynęły na Hannah dowiadujemy się z tych kaset. A na ich idealnych wizerunkach Baker pokazuje rysy. Nie potrafię tego ocenić, nie wiem wystarczająco dużo.

Zakończenie jest otwarte, sami możemy dopowiedzieć sobie to, jak inni żyją ze świadomością śmierci innej osoby. Bo ich zachowania wpłynęły na dziewczynę w dużej mierze.

Bohaterka wspomina o efekcie kuli śnieżnej. Warto więc się dowiedzieć co ten termin oznacza, choć można się tego domyślić. Postanowiłam jednak spytać o pomoc Wikipedię. A ona od razu mi odpowiedziała i potwierdziła też moje przypuszczenia. Więc czytamy: Efekt kuli śnieżnej w przenośni odnosi się do procesu, który rozpoczyna się na małą skalę i rozrasta stopniowo, stając się większym (tym samym poważniejszym, a nawet bardziej niebezpiecznym. (...) Istotnym aspektem efektu jest to, że im bardziej zaawansowany jest dany proces, tym trudniej go zatrzymać. Wyrażenie swą nazwę bierze od toczenia kulki ze śniegu po zboczu pokrytej śniegiem góry; kula taka staczając się w dół zbiera zalegający na zboczu śnieg – tym więcej, im dalej w dół się toczy, a im więcej śniegu zebrała, tym ciężej ją zatrzymać. Z efektem tym zmaga się Hannah. Jej problemy z błahych narastają w coraz większe i tym przygniatają dziewczynę. To wszystko ją popycha do tak dramatycznego kroku jakim niewątpliwie było samobójstwo. I nie chcę jej oceniać, dziewczyny, czynu, jakiego dokonała czy wagi jej problemów. To nie jest miejsce na roztrząsanie podobnego rodzaju tematów.

Jeżeli chodzi o język, nie jest on wysublimowany. Postacie posługują się językiem potocznym, co sprawia, że opowieść zdaje się być bardziej wiarygodną. Rozdziały są nazywane numerami kaset oraz stronami, rozdziały są nie za długie, co tylko sprawia, że czyta się ją całkiem szybko.
Jedną z wad są przemyślenia Claya podczas słuchania nagrań. Chwilami musiałam przewrócić kilka stron do tyłu, bo nie wiedziałam o czym mowa. Jednak nie zaważyło to szczególnie na odbiorze tej książki.

Po jej odłożeniu miałam w głowie mętlik i nie wiedziałam co na jej temat sądzić. Chwilami się wzruszałam, lecz nie za wiele. Pokazuje, jak bardzo ludzie, którzy z pozoru wydają się być szczęśliwymi, ukrywają swe cierpienia i jak bardzo nasze zachowanie może na kogoś wpłynąć. I jak bardzo trzeba być wyczulonym na ciche wołanie o pomoc.

MOJA OCENA: 7,5/10

Komu polecam?: 

- osobom, które chcą pomyśleć przy lekturze,
- tym, którzy poszukują w książkach trudnej tematyki,


A wy czytaliście tę książkę? Jakie były wasze wrażenia po jej przeczytaniu? Pochwalcie się opiniami w komentarzach ;)

A teraz życzę wam Zaczytanej niedzieli i przyszłego tygodnia :)


Komentarze

  1. Już kilka razy zastanawiałam się nad kupnej tej książki ale szczerze mówiąc obawiałam się jej. Po przeczytaniu Twojej recenzji uważam, że prędzej czy później muszę ją przeczytać.
    Podoba mi się bardzo pomysł związany z nagraniami- mimo, że bohaterka nie żyje możemy spojrzeć na pewne rzeczy z jej punktu widzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten pomysł jest niesamowity, i nawet lekko przerażający gdyby przyszło się z czymś takim spotkać w realnym życiu :) a książka, warta przeczytania :D
      Pozdrawiam ;)

      Usuń
  2. Książka strasznie mi się podobała i wprawiła mnie w lekką zadumę. Niby takie młodzieżowe, a jednak pouczające :)
    Pozdrawiam!
    Annwithbooks

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pouczające na pewno ;) i można z niej całkiem sporo wyciągnąć ;) choć mnie tak bardzo nie porwała ;)
      Pozdrawiam :D

      Usuń
  3. Wahałam się, ale ty ostatecznie zachęciłaś mnie do lektury

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam i popieram ocenę. Z pewnością oryginalna, zmusza do przemyśleń i pomimo trudnej tematyki, czyta się ją naprawdę lekko. Clay jest postacią, którą polubiłam. Ciężko mi natomiast powiedzieć cokolwiek o dziewczynie, ponieważ nie rozumiem i chyba nie zrozumiem przyczyn samobójstw tak młodych ludzi.

    Pozdrawiam z:
    www.bookprisoner.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mimo, że minęło nieco czasu od jej lektury dalej nie wiem, czy był potrzebny aż tak drastyczny krok i się zabijać ;) może kiedyś to zrozumiem, ale nie wiem ;)
      Pozdrawiam :D

      Usuń
  5. Książka idealna dla mnie, jak widzę. Od bardzo dawna chcę ją przeczytać i mam nadzieję, że w końcu mi się to uda. ;)

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie w wolnej chwili. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zachęcam ;) i trzymam kciuki, by było to szybciej niż kiedyś :D
      Pozdrawiam (i na pewno zajrzę :))

      Usuń
  6. Na pewno ją przeczytam, bo zapowiada się ciekawie i wygląda na taką, której szybko nie zapomnę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że Cię zachęciłam ;) o niej szybko nie da się zapomnieć :) zawsze gdzieś jest z tyłu głowy :D

      Usuń

Prześlij komentarz

Jeżeli czytasz tego posta, i jeżeli spodobał ci się on - będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza [zgodnie z zasadami netykiety]. To niesamowicie motywuje ;)
I dziękuję, że dotarłeś (-aś) aż tutaj :)