środa, 5 października 2016

Czego możecie nie wiedzieć o autorce tego bloga? :) | Poznajmy się lepiej

Witam dziś bardzo cieplutko:)


Dziś jest kolejny dzień, a ja postanowiłam wam nieco o sobie powiedzieć. Będę prawie jak Johny Bravo :D Nie zważając na wasze protesty, powiem wam kilka rzeczy o mojej (nie)skromnej osobie ;)

1. Mieszkam na wsi między polskim Biegunem Zimna, a Najmilszym Miastem w Polsce :D


Nie, oczywiście, że nie powiem wam dokładnie, gdzie mieszkam, ale to są dwa najbliższe miasta. I nie narzekam - tu zawsze jest chłodniej :)

2. Studiuję kierunek nie związany z książkami. 


 Finanse i Rachunkowość i jestem już na drugim roku. Jakoś poradziłam sobie w pierwszym roku, mam nadzieję, że w tym również obędzie się bez poprawek.

3. Nie boję się metamorfoz, jeśli chodzi o ścinanie włosów.

 I tak się jakoś złożyło, że w styczniu ścięłam swoje dosyć długie włosy na krótko. Z kolorem nie eksperymentuję, bo podoba mi się odcień naturalny mojej czuprynki :D Planuję już kolejne cięcie. Za to mój chłopak się ich obawia. Ciągle powtarza mi: gdzie są twoje piękne długie włosy?. A ja na to: w szufladzie. Mój ścięty warkocz waży chyba 2 kilogramy :p Tak, mam go w szufladzie.



4. Mam raczej opinię śmieszki niż smutnej dziewczyny ;)


Może to za sprawą tego, że lubię się śmiać i dowcipkować z innymi, opowiadać jakieś durne historie, a wszystko po to, aby  pośmiać się z grupką osób, jakie lubię i z którymi rozmawia mi się naprawdę dobrze. W domu jestem już nieco inną osobą.

5. Dosyć łatwo doznaję kontuzji, 


...nie wiem, skąd się pojawiają na moich nogach siniaki, ale jedno jest pewne - skądś się biorą i to często :D Palce miałam wybite po kilka razy, dlatego są takie krzywe, raz wróciłam do domu ze stłuczoną stopą, raz ugryzł mnie pies... Przypadki chodzą po ludziach, ale po mnie bardziej ;)

6. Słucham dość mocnej muzyki, bo lubię słuchać naparzania po bębnach, delikatnie rzecz ujmując.

 Jednak słucham też nieco skoczniejszych nutek, a czasem tych wolniejszych, spokojniejszych - to wszystko zależy od humoru.


7. Zdarza mi się napisać wiersz czasem. 


Jeśli zechcecie od czasu do czasu poczytać moje wypociny, to napiszcie o tym w komentarzu, a pomyślę nad ich publikacją tutaj lub na oddzielnej stronie/ blogu.


8. Pewnie już wiecie, uwielbiam anime (te "chińskie bajeczki" - japońskie jak już). 


A totalnego bzika mam na punkcie Bleach'a. Kocham to anime, szkoda, że tak szybko się skończyło (tak, bardzo szybko...366 odcinków). Mam fioła na punkcie jednego bohatera - Toshiro Hitsugaya.



9. W dzieciństwie marzyłam o kręconych blond włosach.

Marzyłam, by ciężkie pukle spływały na moje ramiona. Traf chciał, że mama w genach mi podarowała ciemne i "aż dołująco" proste włosy. Takie smutne to aż, dla mnie przynajmniej. Lubiłam, gdy siostra robiła mi różne koki i fryzury, a zwłaszcza, gdy kręciła moje włosy na wałki. Wtedy miałam loki. Jakie moje włosy są teraz? Niesforne. Gdy je nakręcę, rozprostowują się po godzinie nie ma znaku. I żaden lakier nie chce pomóc. Papiloty, wałki - nic. Włosy tak samo uparte jak ja.


10. Jestem aż nazbyt emocjonalną osobą.

Przejmuję się naprawdę wieloma rzeczami. A gdy powinnam się przejmować, to było zupełnie odwrotnie - zero stresu. (Przynajmniej tak było, gdy podchodziłam do matury). Często martwię się czymś "po fakcie". Wiadomo, mądry Polak po szkodzie.

11. Marzą mi się podróże - w tym jedna główna do Japonii. 

Dlaczego? Fakt nr 8. To wszystko przez oglądanie anime, czytanie mang jestem ciekawa tego kraju. A także tak piękne zdjęcia jak to.



12. Jestem niesamowitą bałaganiarą. 


Serio. I wiem, nie powinnam się tym chwalić. Lecz nie bądźcie rozczarowani. Tak jest, bo jestem też leniwa. Ale potrafię się zebrać w sobie, aby ogarnąć ten chaos wokół mnie.


I to na tyle, jeśli chodzi o dzisiejszy wpis. Bo nie wiem, co jeszcze mogłabym wam opowiedzieć. A jak opowiem o wszystkim teraz, to nie będzie o czym wam opowiadać później. W komentarzu opowiedzcie 4 fakty o sobie, śmiało. Po prostu chcę was lepiej poznać. I dajcie znać, jeśli chcielibyście zobaczyć jeden z moich "wierszy". A może jakaś rzecz was zaszokowała lub zdziwiła? Napiszcie ;) Dziękuję, że wstąpiliście tu na chwilę.

Trzymajcie się cieplutko i życzę wam zaczytanego tygodnia :)


UDOSTĘPNIJ TEN POST

7 komentarzy :

  1. Odważna jesteś, zważywszy na włosy. Ja się śmieję, ze mam 3 włosy na krzyż, więc ostrożnie z nimi eksperymentuję. Ale prosiłaś o fakty, kiedyś przez 3 lata byłam blondyneczką ;) Całkiem fajnie się czułam w tym kolorze, jednak w końcu poszkodowałam włosów i pożegnałam się z rozjaśniaczem. Z powrotem mam swój odcień. Kolejny fakt o Magdzie, ja to jak chłop, rozróżniam trzy kolory ;p dlatego nie jestem Ci w stanie napisać jaki to odcień, ot mam brązowe włosy :P Co by tu więcej powiedzieć... też studiuję FiR :) Co zupełnie nie jest związane z innym zawodem, który mam juz zdobyty - technik farmaceutyczny. To jednak nie jest to co chcę w życiu robić, stąd kolejny kierunek, i już jak mam być szczera, nie sądze by na tych dwóch się skończyło bo to co uwielbiam to rozwój, a czego nie znoszę to rutyna i stagnacja :)
    Pozdrawiam Cię cieplutko - właśnie z Bieguna Zimna :))
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiem, jaki odcień mają moje włosy, nie operuję tak bogatą paletą barw, aby je opisać (ubogie słownictwo, za mało książek) ;) fajnie, że ciągle rozwijasz się, ja jeszcze nie wiem, ale mam jeszcze kilka planów odnośnie edukacji, lecz różnie to może wyjść :)
      Jesteśmy tego przykładem, że udaje się jednak na tym Biegunie nie zamarznąć :D
      Pozdrawiam :D

      Usuń
  2. HHAHAHAHHAHAHHA Johnny jest git "Dobra mała, dość o mnie, porozmawiajmy o Tobie. Podobam Ci się?"- wymiata xD Chyba jestem do niego podobna kuźwa.

    Teraz uwaga: CZY JA WIDZĘ HITSUGAYĘ?!? Boże, kochałam go zawsze, mimo tego jego piekielnego wzrostu. #Pjona.

    HAHHAHAHHAHA kolejna pjona. Ścięłam włosy do pasa na takie, które nawet ramion nie dotykały :D

    AAAAAAAAAAAAAAAAAa ej, ja zawsze miałam wrażenie, że mnie podrzucili, ale teraz już jestem pewna- jestesmy siostrami. Jestem mega kontuzjogenna. Pęknięty piszcze, obie kości promieniowe, pęknięte żebro (kawałka nie mam), rozwalone kolano (ale jestem w trakcie dowiadywania się co mi jest) i jakieś 6-8 razy skręcona kostka xDDD

    A mnie się marzy podróż do Idrisu....Eh....Ten Jace....

    Buziaki :*
    I tak już się rozpisałam :D
    Kasi recenzje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nic, jesteśmy spokrewnione <3 ^_^ a poza tym, Hitsugaya ostatnio nieco wyrósł w mandze :p Johnny jest świetny :p
      Ściskam ciepło :*

      Usuń
    2. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA urósł? Wracam do oglądania.

      Usuń
  3. Co do anime niestety nie jesteśmy spokrewnione, jednak mój chłopak myśli, że mnie do nich przekona. Mam nadzieję, że mu się uda. A co do metamorfoz wow naprawdę! Nie było ci szkoda ściąć włosów? Ja ostatnio ścinałam to na drugi dzień się popłakałam prawie haha.
    Pozdrawiam
    Biblioteka Tajemnic

    OdpowiedzUsuń
  4. Potrafię milczeć w wielu językach świata, ale o wiele bardziej lubię bawić się słowami. Wyrafinowane frazy marnieją pogrzebane w leksykonach, a wykorzystane, dodają blasku jak kosztowna biżuteria i wypasiona bryka. Mam tu słówka do powtórki: www.eREpetitio.pl

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli czytasz tego posta, i jeżeli spodobał ci się on - będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza [zgodnie z zasadami netykiety]. To niesamowicie motywuje ;)
I dziękuję, że dotarłeś (-aś) aż tutaj :)

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.