środa, 29 czerwca 2016

Książkoholik się tłumaczy... - Czerwcowe nabytki

Witam cieplutko :)
Niezmiernie cieszę się z tego, że postanowiłeś poświęcić swój wolny czas i tutaj zajrzeć :)
Dziś chcę Ci się pochwalić - tym, co kupiłam w tym miesiącu na różnych książkowych promocjach, ale nie tylko. Mowa tu o księgarniach takich jak Znak.com.pl, niePrzeczytane.pl oraz Świat książki. Mam nadzieję, że Ci się spodoba. Zachęcać do ich czytania będę, gdy niżej wymienione tytuły uda mi się przeczytać. Więc do dzieła!

0

niedziela, 26 czerwca 2016

Albo albo - BOOK TAG

Witam wszystkich bardzo serdecznie. 

Dziś jest dniem tagu książkowego, a konkretniej - Albo albo BOOK TAG. Zawiera on 10 pytań, mam nadzieję, że się wam spodoba. Więc bez zbędnego przedłużania przejdźmy do jego wykonania!
[nawet nie czuję, kiedy rymuję ;) ]
0

niedziela, 19 czerwca 2016

O zarabianiu na książkoholikach | przemyślenia #1


O zarabianiu na książkoholikach


Jestem książkoholikiem i bibliofilem. Lubię mieć na półce książki, które mi się spodobały w wersji elektronicznej. Chociaż niesamowicie rzadko zdarza mi się korzystać z książek w formie elektronicznej. Nieważne. Dana powieść lub seria się spodobała i aż chce się mieć dane tytuły na swojej półce. W formie papierowej. I tu bach. Wertujesz wszystkie strony internetowe w poszukiwaniu danych tytułów, przetrząsasz po kolei wszystkie internetowe księgarnie, o tych stacjonarnych nie mówiąc. I nic. Lecz jednak nadal nie strudzony/a w poszukiwaniach udaje się. Tak! Tak wiele dni, tyle poszukiwań. Nareszcie, znajdujesz ofertę, ktoś chce sprzedać powieści, które przecież tak wiele dla ciebie znaczą.

I tu zaczyna się problem. W euforii i skakaniu po ścianach, gdy w końcu udaje ci się uspokoić spoglądasz na cenę. Przecierasz oczy ze zdumienia. Niemożliwe, aby to tyle kosztowało. A jednak.

Każdy z nas zapewne zna taką historię lub sam nawet coś takiego przeżył. Całkiem niedawno wśród książkoholików zawrzało. Należę do pewnej Bookathonowej grupy, gdzie jak wiadomo, osoby niesamowicie lubujące się w książkach wspierają się, doradzają co przeczytać, chwalą się nowymi nabytkami i przede wszystkim informują o promocjach książkowych. Mniej więcej w połowie maja księgarnia internetowa Drugi Tom wyprzedawała pakiet Trylogii Czasu napisanej przez Kerstin Gier. Wiadomość odbiła się szerokim echem wśród wszystkich członków grupy i w ciągu kilku dni cały zapas tych pakietów został wyprzedany. Podkreślić należy fakt, że były to ostatnie nowe egzemplarze, gdyż Wydawnictwo Egmont odpowiedzialne za wydawanie tych powieści oświadczyło, że dodruku nie będzie, gdyż autorka nie wyraziła na to zgody.

Wielu miłośników tej trylogii, w tym ja, nie zdążyło kupić tego pakietu, jak wiadomo, zasoby są ograniczone, a potrzeby nie. W związku z ty,. co po niektórzy zaczęli szukać na portalach sprzedażowych typu allegro.pl czy olx.pl. A tam mogli dopiero przecierać oczy ze zdumienia, gdyż ceny całej trylogii wynosiły nawet 200 zł, a ceny pojedynczych części zaczynają się od 65 zł. Czyli niemalże jak za dzieła z wyjątkowych, rzadkich kolekcji.

Pytanie brzmi: co zrobi czytelnik, któremu bardzo zależy na danym tytule, który wie, że dodruku nie będzie? Oczywiście, że kupi. Jednak najbardziej w tej chwili na tym też cierpi jego portfel. I mnie w takiej sytuacji boli serce. Inni, posiadający tę książkę i wyczuwający łatwy, szybki i całkiem niezły zarobek będzie też się tej książki pozbywał. Jednak za kwoty przeze mnie wcześniej wymienione można kupić kilka książek w księgarniach internetowych. A i nie każdy jest gotowy wyłożyć taką gotówkę za używane książki. Od takiej ceny wymaga się, że książka będzie nowa, bez śladów używania, w stanie idealnym. Lecz niejednokrotnie zamawiałam książki używane ze stron poświęconym ofertom sprzedaży od osób z drugiego krańca Polski. W takiej sytuacji nawet nie ma możliwości obejrzenia książki przed zakupem, nigdy nie wiadomo, w jakim stanie książka do ciebie przybędzie. Jako stały czytelnik książek czuję się najbardziej oszukana. Nie liczy się przecież to, aby u kogoś ta książka przestała kurzyć się na półce, a tylko chęć szybkiego zarobku od osób, którym naprawdę na tej książce zależy. Sytuacje, gdy w rozmowie czy to bezpośredniej czy wymianie e-maili sprzedający kilkukrotnie zmienia cenę na coraz wyższą mogą zdarzać się coraz częściej i wtedy powinna zapalać się wam czerwona lampka, że coś jest na rzeczy i ktoś może zechcieć was oszukać.

Przede wszystkim zastanówcie się przed takimi zakupami czy aby na pewno warto. Bądźcie ostrożni robiąc takie zakupy. Pragnę podkreślić, że ten tekst nie miał na celu przedstawiania wam zakupów w internecie, jedynie przestrzegam, że nie wszyscy mogą być uczciwi wobec was.

Zachęcam do dyskusji w komentarzach :)

2

sobota, 18 czerwca 2016

Gdzie są recenzje? Gdzie są posty? :)


Kochani, 



Przepraszam was wszystkich, gdyż dawno nie pojawił się żaden post. Przepraszam. Jak już wcześniej wspomniałam jestem studentką, a czerwiec jest miesiącem bogatym we wszelakiego rodzaju egzaminy.

0

środa, 1 czerwca 2016

O zmienianiu swego życia - "Zanim się pojawiłeś" Jojo Moyes | recenzja

Witam was wszystkich bardzo serdecznie :D


Zafascynowana trailerami filmu do "Zanim się pojawiłeś", stwierdziłam, że koniecznie muszę się wybrać na ten film do kina. Zwłaszcza dlatego, że w rolę jednej z głównych postaci wcieli się Sam Claflin, którego znamy m.in. z roli Finnick'a Odair'a z "W pierścieniu ognia" czy "Kosogłosa".

Dość już o moim ulubionym aktorze. Gdy dowiedziałam się, że ów film jest ekranizacją książki o tym samym tytule, postanowiłam ją jak najszybciej przeczytać. Wiadomo, najpierw książka, potem film. Jednym z pretekstów okazało się wyzwanie czytelnicze grupy Bookathonowej na miesiąc maj.

Powieść opisuje losy Louisy Clark, dziewczyny wiodącej stabilne, monotonne życie na prowincji, mieszkająca z rodzicami i związana z chłopakiem - trenerem osobistym - od ośmiu lat. Jednak pewnego dnia traci pracę, gdyż jej pracodawca zamierza zamknąć kawiarnię, w której Clark pracowała przez około 7 lat. Chcąc nie chcąc, Lou jest zmuszona poszukać sobie nowego zajęcia. A w rodzinie przyda się każde finansowe zasilenie. Po próbach pracy w zakładach drobiarskich czy lokalu z jedzeniem typu fast food, które oczywiście zakończyły się fiaskiem, dwudziestosiedmioletniej kobiecie, o dość dziwnych gustach jeśli chodzi o ubiór, dostaje pracę polegającą na opiece nad osobą niepełnosprawną. A raczej dotrzymywanie jej towarzystwa. I w ten oto sposób Lou poznaje Willa Traynora, trzydziestopięciolatka przykutego do wózka i zdanego na innych. Więcej o ich perypetiach dowiecie się czytając tę powieść, ja nie mogę powiedzieć więcej.

Książka jest przesycona humorem, główna bohaterka nie ukrywa, że "nie da sobie w kaszę dmuchać". Jest przede wszystkim osobą energiczną i pełną optymizmu. Stara się każdego dnia w pracy, w której nie ma kompletnie żadnego doświadczenia. Jednak jej postać za sprawą Willa staje się odpowiedzialną, zorganizowaną i uporządkowaną kobietą. Co tylko sprawia, że zyskuje w oczach czytelnika. Historia jest opowiadana głównie z jej perspektywy, zżyłam się z nią i kibicowałam.

Jeżeli chodzi o postać Willa, to osoba, która ma dość życia za sprawą tego, co mu się przydarzyło i czego efektem jest paraliż czterokończynowy. Można powiedzieć, że jest egoistą, jest osobą, która nie chce wychodzić z domu, samolubny ale i sarkastyczny.

Historia jest opowiadana głównie z punktu widzenia Louisy, ale są też rozdziały traktujące o tym jak to wszystko widzą rodzice i opiekun medyczny Willa ale także siostra Lou, co jest bardzo ciekawym zabiegiem.

Podsumowując, powieść jest cudowna, bardzo przyjemnie i szybko się ją czyta, ale ostrzegam, bez chusteczek nie podchodź. ;) Polecam serdecznie wszystkim, którzy poszukują romansu dość nieoczywistego i osobom, które lubią sobie popłakać przy książce.



Moja ocena: 8/10


Koniecznie napiszcie w komentarzach, czy czytaliście tę książkę, jak wam się podobało, co was denerwowało i a co cię zaskoczyło (może całkiem mile). Zachęcam do dyskusji w komentarzach :)

Zaczytanych dni, Moliki!


0
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.