piątek, 30 grudnia 2016

Liebster Blog Award #6

Witam wszystkich bardzo cieplutko :)


Kończy się grudzień, a co za tym idzie - kończy się również i 2016 rok. W związku z tym, że Zaczytana Wiedźma nominowała mnie do tego jakże zaszczytnego tagu - Liebster Blog Award. Tym razem odpowiadam na nominację już po raz szósty.I ostatni w tym roku.

Jeszcze krótko przypomnę, czym tak właściwie jest Liebster Blog Award. Otóż jest to tag, do którego wykonania nominuje Cię inny bloger, który uznał twoją pracę nad blogiem jako dobrą, rzetelną :) Odpowiada się na 11 zadanych pytań, a później należy stworzyć własne 11  pytań a do odpowiedzi na nie nominować kolejnych 11 blogerów., przy czym nie można nominować osoby, która nominowała Ciebie :)

Więc przejdźmy do odpowiedzi na pytania Wiedźmy :) Mam nadzieję, że przy czytaniu będziecie bawić się tak samo świetnie, jak ja odpowiadając na te pytanka tutaj.


 1. Jak wiemy książkoholicy cierpią na „książkokupolizm”. Co jest Twoją drugą finansową słabością?


Ciężko mi powiedzieć... Bo dość ciężko jest mi przejść obojętnie obok rzędów słodyczy w sklepach, ale raczej nie to. Ale mogę powiedzieć, że dość często, o ile mam odłożoną większą sumkę pieniędzy, to poza zakupem książek dokupuję sobie też trochę kosmetyków. Dawniej, przy każdej wizycie w drogerii kupowałam sobie balsamy do ust. Taka dziwna mania. Teraz ciężko mi powiedzieć. Swoje dzikie zapędy książko- i zakupoholiczki staram się hamować. Nie śmiejcie się, jeżeli powiem po prostu: jedzenie. Bo jedzenie jest dobre, a ja bardziej kocham jedzenie niż ludzi :D


2. Słodka przyjemność, której nie możesz się oprzeć to…?


Czy będziecie zdziwieni, jeśli odpowiem - czekolada? 😄 I to nie byle jaka, bo najbardziej lubię połączenia czekolady ze słonymi dodatkami. Możecie mnie uznać za dziwaka, no, ale cóż poradzić :) Co najlepsze, ostatni miesiąc nie zjadam słodyczy, a ilość czekolad w mojej szufladzie jakoś szybko rośnie :D


 3. Posiadasz futrzastego przyjaciela?


Tak :) Było tych przyjaciół całkiem sporo w moim życiu, szkoda, że one tak szybko odchodzą... Jestem typową psiarą. I mam dwójkę futrzaków, całkiem od siebie różnych. Benek i Ważniak. Benio jest bernardynem, całkiem dużym psem, który bardzo lubi czesanie, zabiega o uwagę kładąc swoją wielką łapę na kolana, pies, który lubi się wpychać i iść pierwszy, nie dając przy tym możliwości przejścia. Do tego ma całkiem spore pokłady śliny... :) A Ważniak, no cóż, jest nieduży, za to 'z charakterkiem'. Ważniak lubi być noszony na rękach (ale głównie przez dwie osoby), uciekający przed weterynarzem, lubiący też spokój i swoją własną przestrzeń. 

4. Jaką książkę przeczytałabyś jeszcze raz?


Jest tak z większością książek, jakie mam za sobą. Ciężko jest wytypować jedną. Lecz wiem, że z wielką przyjemnością przeczytałabym Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet Stiega Larssona, bo odkąd przeczytałam ją po raz pierwszy minęło już naprawdę duużo czasu (i ten moment, kiedy zdajesz sobie sprawę, że minęło już ponad 7 lat, a ty już masz swoje lata :) ). Ale są też książki, które chciałabym zapomnieć, aby przeczytać je ponownie ;) I w takim wypadku byłoby to Czas żniw Samanthy Shannon, lub Z mgły zrodzony Brandona Sandersona.

5. Jakiego tańca chciałabyś się nauczyć?


Każdego :) Uwielbiam tańczyć, to wyzwala we mnie pozytywne emocje i przy okazji mogłabym troszku spalić kalorie. Czy mam jakiś konkretny taniec, który chciałabym znać? Raczej nie, bo wszystkie fascynują mnie po równo. W podstawówce były dodatkowe zajęcia taneczne, na które uczęszczałam z wielką radością, a pani uczyła nas podstawowych kroków do tańców takich jak polonez, walc (już nie pamiętam który, czy może oba), cha-cha. 

6. Historii, którego z bohaterów nie chciałabyś przeżyć?


Katniss i Pita :D
Prawdopodobnie większości. Ciężko wybrać jedną, ale zapewne nie chciałabym żyć w świecie dystopijnym. Na przykład takim, który wykreowała Suzanne Collins. Dlaczego? Będąc jedną z dziewcząt wylosowanych na dożynkach, zginęłabym z pewnością jako pierwsza. A ta pewność z kolei wynika z tego, że nawet nie wiem, skąd biorą się siniaki na moim ciele, że czasami wyłącza mi się myślenie i robię jakieś totalnie idiotyczne rzeczy. Tak więc, nie mogłabym się wcielić w Katniss. To zaradna dziewczyna, posługująca się łukiem od lat, po to, by móc wykarmić rodzinę. To bardzo opiekuńcza osoba, bardzo troszcząca się o swoją młodszą siostrę. I przede wszystkim to dziewczyna bardzo silna, która zniosła całkiem spory ciężar na swoich barkach, jakim było niewątpliwie bycie symbolem. Nie wiem, czy poradziłabym sobie tak samo dobrze jak ona. Jestem prawie jej przeciwieństwem. 

7. Skąd pomysł na taką a nie inną nazwę bloga?


Dawniej wspominałam, że czasem potrafię uciekać myślami tak daleko, że później dziwię się, jak dany koncept powstał. Pewnego majowego popołudnia, kiedy to zmęczona wracałam do domu po zajęciach, a właściwie stałam na przystanku w oczekiwaniu na autobus, wpadł mi do głowy pomysł założenia bloga o nazwie jakiej widzicie KSIĄŻKA TU, KSIĄŻKA TAM - Z KSIĄŻKĄ NIGDY NIE JESTEŚ SAM. I pomyślałam, że to całkiem fajna nazwa, spodobała mi się. I tym oto sposobem jesteście tutaj, i czytacie moje wypociny.



8. Co chciałabyś znaleźć w tym roku pod choinką?


Nie mam pojęcia :) Po przekroczeniu pewnego wieku (brzmi to jakbym była nie wiadomo jak stara, a mam przecież 21 lat) przestałam zwracać uwagę na to, co chciałabym dostać od św. Mikołaja. I cieszy mnie dostanie nowego sweterka - kocham swetry, nowe ciepłe kapcie czy rękawiczki. Ale i tak wszystko zależy od Mikołaja, czy uznał, że byłam grzeczna czy też nie. :) Mikołaj stwierdził, że byłam grzeczna i dał mi parę cieplutkich rękawiczek oraz...portki :D Jestem zadowolona.

9. Ile osób z Twojego życia wie, że prowadzisz bloga? A może robisz to anonimowo?


Szczerze, liczbę osób, które wiedzą o tym, że prowadzę bloga, można policzyć na palcach jednej ręki. Bo wiedzą o tym tylko dwie przyjaciółki i mój chłopak. No i jeszcze może jedna osoba z grupy na studiach, bo polubiła fanpage bloga, lecz nie wiem, czy powiązała go z moją osobą :) Nawet moja rodzina nie ma pojęcia o prowadzeniu przeze mnie takiej działalności w internecie.

10. Literaturę jakiego z autorów pokochałaś najbardziej?


Oj, Wiedźmo, jak możesz zadawać takie pytanie? ;) Nie można wybrać tylko jednej osoby. Ale jak już wielokrotnie wspomniałam bardzo pokochałam trylogię Millenium Stiega Larssona. Były to te książki, które wszystko rozpoczęły. Jednak też uwielbiam powieści Johna Greena. Wciąż jednak sięgam po nowych autorów i nowe książki, aby odnaleźć tych najbliższych sercu :)

11. Jaką grę planszową możesz polecić innym?


Tutaj niestety, nie znam się za bardzo w temacie planszówek, bo w nie nie gram. Więc mam nadzieję, Zaczytana Wiedźmo, że nie pogniewasz się, jeśli nie udzielę odpowiedzi na to pytanie :)


A teraz czas na nominacje i nie...nie będzie to 11 :)
Uwaga, uwaga! Nominuję:

Magda z Jeszcze tylko rozdział
Bookprisoner

1. Masz magiczną moc. Możesz zmienić zakończenie jednej książki. Którą byś wybrała?

2. Czy jest jakaś książkowa postać, z którą w pełni się utożsamiasz? Kto to jest? :)

3. Jaka książka kompletnie Cię oczarowała, lecz niewiele ludzi o niej wie, bo miała słabą reklamę?

4. Którego bohatera książkowego chciałabyś odnaleźć w realnym świecie?

5. Używasz zakładek do książek? Pochwal się swoim zbiorem zakładek :)

6. Czy robisz co miesięczne plany czytelnicze? I czy udaje Ci się je zrealizować? Czy wolisz nie
robić planów i czytasz to, na co masz ochotę?

7. O jakiej książce chciałabyś zapomnieć, że ją przeczytałaś?

8. Z kim wolałabyś zjeść kolację: z fikcyjną postacią z książki czy z jej autorem?

9. Najpierw książka, potem film? Czy może na odwrót?

10. Czy zdarzyło Ci się odkładać czytaną książkę kilka razy zanim zakończyłaś jej lekturę? A może po odłożeniu już wcale do niej nie wracałaś?

11. Która książka wywołała w Tobie najwięcej skrajnych emocji (radość/złość/smutek/gniew) ?


Kobietki, czekam na linki z waszymi odpowiedziami, których to już się nie mogę doczekać. Mam nadzieję, że dobrze będziecie się bawiły odpowiadając na nie :)

Wy również wybierzcie sobie trzy pytania i udzielcie na nie odpowiedzi w komentarzu, bardzo chętnie dowiem się czegoś o was :) I to byłoby na tyle. Dziękuję wam z całego serduszka za przeczytanie tego wpisu. Dziękuję również Zaczytanej Wiedźmie - odwiedzajcie jej bloga.



Korzystając z okazji życzę wam wszystkim udanej sylwestrowej zabawy i wkroczenia tanecznym krokiem w 2017 rok. Abyście wszyscy byli zdrowi i szczęśliwi, aby wasze drogi były usłane różami i aby spełniły się wasze noworoczne postanowienia, o ile takie poczyniliście ;) Dodatkowo, życzę wam...

 Zaczytanego Nowego 2017 Roku !


2

niedziela, 25 grudnia 2016

Książkoholik się tłumaczy...z listopada i grudnia :) Wyniki konkursu

Witam was bardzo gorąco w ten grudniowy świąteczny wieczór :)


Mam nadzieję, że miewacie się dobrze, że wasze brzuchy nie są obolałe od jedzenia, że uśmiech gości na waszych twarzach z których zniknęły ślady wszelkich trosk i niepokojów. A ja, z racji świąt i nie tylko postanowiłam wam opowiedzieć o książkach - jak zawsze zresztą. Lubię mówić o książkach i nie da się tego ukryć. Jednak przejdźmy do rzeczy!


Pomyślałam, że opowiem wam o książkach, jakie sprawiłam sobie w prezencie - bo któż lepiej ode mnie wie, jakiego książkowego pocieszenia potrzebuję :) Od rodziny nie otrzymałam książek, ale to nie znaczy, że takiego prezentu nie mogę sprawić sobie sama. Nie mówiłam wam, co zakupiłam w listopadzie więc poczynię to teraz.



A więc, uwaga uwaga, w listopadzie kupiłam.... tylko jedną książkę. I jest to "Małe życie" Hanyi Yanahigary. Podczas całkiem silnego ataku grypy na moją biedną osobę na początku listopada, księgarnia internetowa Znak sprawiła promocję -40% na poszczególne tytuły, w których znalazła się właśnie ta powieść. A ja, w gorączce trawiącej moje ciało w chorobie i w gorącej potrzebie posiadania tego tomidła, niemalże o pustym portfelu, kliknęłam przycisk do koszyka. Oczywiście nie było nikogo, kto mógłby mnie powstrzymać od zakupu tej książki (która jest tak duża, że można nią zabić, i którą nie wiem, kiedy przeczytam). I mam, leży sobie grzecznie, aż sięgnę po nią i zacznę ją czytać. Tak, serio, w listopadzie to jedyna zakupiona przeze mnie książka.

Więc może poopowiadam o tych zakupach z grudnia. A jest o czym opowiadać. Tylko nie wiem, od czego zacząć - zapewne od początku. W nagrodę i na pocieszenie na mikołajki. Czemu na pocieszenie? Bo końcówka listopada aż do połowy grudnia to czas zaliczeń na uczelni, do których przygotowania zagarniały mój czas, który wolałabym poświęcić na czytanie książek. A ponadto dawno nie kupowałam sobie większej ilości nowych książek, więc pozwoliłam sobie na grudniowe świąteczne szaleństwo. Bo czemu by nie ;) I tym oto sposobem zamówiłam sobie 5 książek na nieprzeczytane.pl . Skusiłam się na Siedem minut po północy Patricka Nessa, książkę, którą mogliście wygrać w zorganizowanym przeze mnie konkursie, Miłość za wszelką cenę Louisy Reid, Złodzieje snów czyli drugą część z serii Król kruków (którego teraz czytam) Maggie Stiefvater, Mroczniejszy odcień magii V.E. Schwab i Gwiezdny pył Neila Gaimana. Zdążyłam już przeczytać Siedem minut po północy i książka ta mnie urzekła. Teraz czytam też Gwiezdny pył, bo to też króciutka powieść. W sumie, to najchętniej przeczytałabym wszystko naraz, nawet zaraz (nawet nie czuję, kiedy rymuję :)).


Mniej więcej w tym samym czasie, wszystko przez Kasię Zabłotną (tak, dokładnie tak, Kasia - muszę na kogoś zrzucić winę za moje książkowe zakupowe szaleństwo) zakupiłam dwie książki, pierwszą i drugą część trylogii, która nie zostanie w Polsce do końca wydana. A mowa tu o serii Niezwyciężona, a konkretniej o Pojedynku i Zdradzie autorstwa Marie Rutkoski. Co Kasia ma z tym wspólnego? Otóż na jej facebookowym profilu udostępniła księgarnii z promocją taką, że aż grzech nie skorzystać. Czyżbym wciąż nie powiedziała o jakiej księgarni internetowej mowa? Przepraszam, z tych emocji nie kontroluję swojego entuzjastycznego śpiewu (a raczej piania). Zakupiłam je na stronie księgarni Pan Tomasz. A za obie, razem z przesyłką wydałam mniej niż 17 zł. Uwierzycie? A i jeszcze spodobał mi się opis z tyłu pierwszej części i to przeważyło.

I może moim zakupom byłby kres, gdyby nie to, że postanowiłam, że zorganizuję dla was konkurs. I przy zamówieniu książek konkursowych, jednej na prezent, skusiłam się na jeszcze jedną książkę, o której śnię tak długo, odkąd poznałam Willa i Tessę z Mechanicznego Anioła. A gdy zobaczyłam, że książka ta, Opowieść o dwóch miastach Charlesa Dickensa, jednego z moich ulubionych (od niedawna) autorów, nie jest już 'białym krukiem' to po prostu musiałam ją mieć. Dobrą nowiną podzieliłam się również z koleżanką, dzięki której poznałam Willa i Jema - mojego męża, a która również chciała zapoznać się z historią, którą tak bardzo kochają główni bohaterowie.

Od nieprzeczytane.pl dostałam również dwie prześliczne zakładki, które z pewnością będą miały co robić, zajęcia im nie zabraknie. I w mojej kolekcji znalazł się żółwik mówiący, że Książka to prezent, który można otwierać i otwierać, i otwierać... a także zamieszkał ze mną kot Marian.

I takim oto sposobem, w ciągu dwóch ostatnich miesięcy, moje zbiory powiększyły się aż o 9 nowych książek. Nie mam pojęcia, jak to się stało. I czy już mogę iść na odwyk czy jeszcze nie :)

Mam nadzieję, że nowe książki nie pojawią się już w mojej biblioteczce do końca roku, a jeśli coś mi znów się stanie i zakupię jeszcze jedną - w takim razie przedstawię ją po prostu w styczniowym podsumowaniu miesiąca, albo jakoś tak ;)

Koniecznie dajcie znać w komentarzu, jakie książki znalazły się na waszych półkach w ciągu tych dwóch miesięcy - jestem niezmiernie ciekawa z natury :D A może dostaliście książki pod choinkę? Chwalcie się w komentarzach :)

A teraz czas na wyniki konkursu.


Wygrała : Isabelle West - Twoja wypowiedź spodobała mi się najbardziej :)
Losowanie: Królewskie recenzje
Losowanie FB: Kasia Zabłotna

Gratulacje 😊

Wszystkim serdecznie i z całego serduszka dziękuję za udział. E-maile do zwycięzców zostały już wysłane, więc dziewczyny, czekam na wiadomości zwrotne od was.
Odnośnie osób, którym się nie udało - nie załamujcie się. Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego i myślę nad nagrodami pocieszenia również i dla was. Jednak cierpliwości :)

A teraz życzę Wesołych Świąt :D


8

niedziela, 11 grudnia 2016

KONKURS i ROZDANIE #1 :) [ZAKOŃCZONY]

Witajcie Moi Mili :)


Nie było mnie tu całkiem sporo czasu. Studia, zaliczenia, kolokwia pochłonęły mnie ostatnio do tego stopnia, że nie miałam zbyt wiele czasu na czytanie książek. Niestety, zdarza się, a zwłaszcza tym, którym zachciało się studiowania. Nieważne. Witam was w ostatnim miesiącu tego roku - grudniu. Mikołajki są już za nami, a i Mikołaj już sprawdza listę kto był grzeczny, a kto nie. A wy byliście w tym roku? :)



Dlaczego pytam? Bo chcąc odkupić nieco swoje winy przychodzę do was z...konkursem. Tak, dokładnie tak. Jeśli będziecie grzeczni, to może dostaniecie ode mnie książkę :) A szczegóły poznacie już za chwilkę. Jestem taka podekscytowana, to mój pierwszy konkurs, ale z pewnością nie ostatni. 

Nawet nie wiem, od czego zacząć opowiadanie wam o konkursie. Postaram się to wszystko ująć ładnie i składnie, lecz nie obiecuję, że mi się to uda :) Z racji tego, że liczba 3 jest moją ulubioną i przewija się w mojej dacie urodzenia aż dwa razy, więc mam dla was 3 książki do wygrania. A mowa tutaj o:

1. Siedem minut po północy Patricka Nessa
2. Czas Żniw Samanthy Shannon
3. Porwana pieśniarka Danielle L Jensen

Dlaczego akurat te? Hm... Porwana pieśniarka to książka, którą zrecenzowałam tutaj jako jedną z pierwszych. Czas Żniw kojarzy mi się ze świętami, bo sama ją czytałam w święta jakieś dwa lub trzy lata temu, a poza tym kocham tę książkę. Natomiast jeśli chodzi o Siedem minut po północy... No cóż, ta książka jest jeszcze przede mną i myślę, że to będzie eksperyment zarówno dla mnie jak i dla was. A zresztą, niedługo do kin wchodzi film oparty na tej powieści.

Ponadto podkreślę, że książki te będą losowane wśród zwycięzców. Bo tak naprawdę ciężko jest ocenić, która książka jest lepsza, a która gorsza. Zwłaszcza, że każdy ma inny gust i też dlatego, że jednej z nich treści nie znam :)

Konkurs blogowy: 

1) Napisz z czym kojarzą Ci się święta. Może z piernikami? Świątecznymi spotkaniami z rodziną, a może z zabawnymi historiami wujka Staszka? Opowiedz o tym w komentarzu. 

Wybiorę jedną (moim zdaniem) najlepszą odpowiedź, a drugą osobę wyłonię na zasadzie losowania. 

Aby wziąć udział w tym konkursie / losowaniu należy obserwować publicznie mojego bloga.


Wzór zgłoszenia do konkursu:
1. Biorę udział
2. Obserwuję bloga jako:...
3. Adres e-mail:
4. Odpowiedź:

Rozdanie na Facebooku


Tutaj, jedyne co należy zrobić to: polubić fanpage bloga oraz udostępnić publicznie banner konkursowy. 
Banner ten będzie widoczny na mojej stronie na Facebooku, pod moim zdjęciem należy zostawić swój adres e-mail i udostępnić na swojej tablicy.
Konkurs na Facebooku dostępny jest tutaj.



Jak widzicie, konkurs trwał będzie od 11 - 23.12.2016 r. Trochę krótko, ale zależy mi, aby poprawić wam humorki na święta :)


Regulamin:


1. Organizatorem konkursu jest autorka bloga Książka tu, książka tam - z książką nigdy nie jesteś sam.
2. Nagrody są sponsorowane przez autorkę bloga.
3. Nagrodami są książki Siedem minut po północy Patrick Ness, Czas Żniw Samantha Shannon, Porwana pieśniarka Danielle L Jensen
4. Nagrody będą losowane przez zwycięzców.
5. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest udzielenie odpowiedzi na pytanie Z czym kojarzą Ci się święta lub udostępnienie banneru konkursowego na facebooku
6. Konkurs trwa od 11 do 23.12.2016 r.
7. Ogłoszenie wyników nastąpi w ciągu tygodnia od zakończenia konkursu
8. Konkurs jest skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9. Wyniki zostaną opublikowane na blogu oraz na fanpage'u bloga, a ze zwycięzcami skontaktuję się drogą mailową. 



I to by było na tyle. Wszystkim życzę powodzenia :) 

Trzymajcie się cieplutko i życzę zaczytanej niedzieli 😃


4
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.