Moje książkowe nawyki - TAG

Witam serdecznie. Dziś na moim blogu tag książkowy o moich książkowych nawykach. Jego pytania bardzo mi się spodobały więc stwierdziłam, czemu nie zrobić go tutaj? Zatem zaczynajmy ;)

1. Czy masz w domu konkretne miejsce do czytania?


No cóż, zazwyczaj czytam w łóżku w różnych pozach, które chwilami przyprawiają mnie o ból karku. A jeśli nie czytam w łóżku, to często też wędruję i czytam w salonie. Jednak tam od czasu do czasu ktoś lub coś mnie rozprasza, ale się nie poddaję.



2. Czy w trakcie czytania używasz zakładek czy przypadkowych rzeczy?


To zależy. Mam w posiadaniu kilka zakładek, jednak jeśli dostałam je wraz z określoną serią książek to ich stamtąd nie wyciągam, bo są to zakładki tylko do tych konkretnych tytułów. Mam dwie zakładki, które są w ciągłym użyciu, ale to czy używam jako zakładki przypadkowej rzeczy jaką może być w moim przypadku bilet autobusowy zależy również od tego, jak dużo książek czytam równolegle. 

3. Czy możesz po prostu przestać czytać książkę? Czy musisz dojść do końca rozdziału, okrągłej liczby stron?


Zazwyczaj czytam do końca rozdziału. Jest to wygodne, bo wiem, gdzie skończyłam czytać i nie muszę wzrokiem wyszukiwać fragmentu, na którym "mniej więcej" zakończyłam czytanie. Jednak gdy jadę autobusem na zajęcia (trwa to około 10 minut) to zdarza się, że nie mam możliwości doczytania do końca danego rozdziału czy do konkretnej "okrągłej" strony. Więc wtedy po prostu wkładam zakładkę i chowam książkę do plecaka i gdy mam czas, kontynuuję lekturę.

4. Czy pijesz albo jesz podczas czytania książki?


Tak, zdarza mi się od czasu do czasu wypić kawę przy czytaniu książki, nic, że zdaje się ona wtedy szybciej stygnąć. ;) Takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, głównie w plenerze. Podczas czytania tylko piję. Nigdy nie jem przy książkach, łatwo jest ją wtedy zabrudzić i łatwiej się rozpraszam.



5. Czy jesteś wielozadaniowy? Potrafisz słuchać muzyki lub oglądać film podczas czytania?


Jestem osobą wielozadaniową. Przynajmniej tak mi się wydaje, ale do pewnego stopnia. O ile po pewnym czasie potrafię przywyknąć do równoczesnego słuchania muzyki i czytania książki,to o wiele ciężej byłoby mi oglądać film i czytać książkę, bo jedna z tych opcji (lub obie) zostaną potraktowane pobieżnie i w rezultacie nie wiedziałabym o co chodziło, co przeczytałam/obejrzałam.

6. Czy czytasz jedną książkę czy kilka naraz?


Jestem przyzwyczajona, by czytać kilka naraz. Ilość tytułów czytanych równolegle waha się zazwyczaj od 2 do 5. Moi znajomi z nieskrywanym zdziwieniem wymalowanym na ich twarzach pytają mnie: "Ale jak to? Wątki ci się nie mieszają? Ja to bym nie ogarnął/ogarnęła...". Dla mnie przychodzi to bez trudu. 

7. Czy czytasz w domu czy gdziekolwiek?

Czytanie dopada mnie wszędzie. Zabieram książkę ze sobą na uczelnię, bo zawsze znajdzie się moment, choćby w drodze na uczelnię lub do domu, by poczytać w autobusie. Są też dni, gdy na zajęcia muszę czekać dwie godziny. A jak wszyscy dobrze wiecie nic nie zabija czasu tak jak książka :D

8. Czy czytasz na głos czy w myślach?

Zdecydowanie czytam w myślach. Jeśli czytam na głos to:
a) są to podręczniki i staram się skupić na wiedzy tam zawartej
b) czytam zabawny fragment znajomym
c) czytam dzieciom brata ;)




9. Czy czytasz na przód, poznajesz zakończenie? Pomijasz fragmenty książki?


O nie. Jako czytelnik lubię być zaskakiwana i lubię się wszystkiego dowiadywać sama. Jeszcze nie zdarzyło mi się, bym pomijała poszczególne fragmenty w książce, musiałaby ona być wówczas straszliwym gniotkiem. Raz mój chłopak zaspojlerował mi w jeden z najgorszych sposobów drugą część "Igrzysk Śmierci" czyli "W pierścieniu ognia". Pokazał mi ostatnie zdanie w książce a ja, niczego nieświadoma zobaczyłam. Nie polecam. Zwłaszcza, że ostatnie zdanie było największym spojlerem.

10. Czy zaginasz grzbiety książki?


Nie, Przynajmniej staram się, aby tego nie zrobić. Jednak ostatnio mi się to nie udało i moja "Pani Noc" Cassandry Clare ma "złamany kręgosłupek". W sumie nie ma się czemu dziwić, bo książka została wydana w miękkiej oprawie, a ma ponad 830 stron. Me serce nadal płacze. Przepraszam wszystkich, że musieliście przeczytać te krępujące wyznanie.



I to koniec tego tagu. Mam nadzieję, że on się wam spodobał. Serdecznie zachęcam do jego wykonania wszystkich chętnych osób, chętnie przeczytałabym wasze odpowiedzi. ;)

Komentarze

  1. Ooo, bardzo fajny TAG :) Bardzo przyjemnie się czyta twoje odpowiedzi :) Nie masz nic przeciw, abym również na te pytania u siebie odpowiedziała :) ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. śmiało ;) nie mam nic przeciwko temu :) korzystaj :)

      Usuń
  2. Świetny tag :) Bardzo przyjemnie czytało się twoje odpowiedzi ;) Nie miałabyś nic przeciw, jeżeli zrobiłabym u siebie ten tag?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Jeżeli czytasz tego posta, i jeżeli spodobał ci się on - będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza [zgodnie z zasadami netykiety]. To niesamowicie motywuje ;)
I dziękuję, że dotarłeś (-aś) aż tutaj :)