Albo albo - BOOK TAG

Witam wszystkich bardzo serdecznie. 

Dziś jest dniem tagu książkowego, a konkretniej - Albo albo BOOK TAG. Zawiera on 10 pytań, mam nadzieję, że się wam spodoba. Więc bez zbędnego przedłużania przejdźmy do jego wykonania!
[nawet nie czuję, kiedy rymuję ;) ]


1. Wolisz czytać trylogie czy powieści jednotomowe?


Jeżeli chodzi o mnie, to ciężko w sumie powiedzieć. Ostatnio jest bardzo duża dostępność trylogii na rynku, więc chyba bardziej wolę powieści, których fabuła zamyka się na jednym tomie. Nie mam wtedy wyrzutów sumienia tak jak przy trylogiach / seriach, że porzuciłam całą akcję w środku. A część powieści czytanych przeze mnie równie dobrze mogłaby zamknąć się w jednym tomie.

2.  Wolisz czytać tylko autorki czy tylko autorów?


Preferuję czytać powieści pisane przez autorów. Może to za sprawą tego, że mniej zagłębiają się w sferę uczuciową a bardziej skupiają na faktach, ale to nie zawsze jest regułą. Czasem spojrzenie na sprawę z męskiej perspektywy wydaje mi się być o wiele ciekawszym rozwiązaniem. Bardzo często mam styczność z powieściami pisanymi przez kobiety, więc zawsze miłą odmianą są powieści pisane przez mężczyzn.

3. Wolisz kupować tylko w empiku czy tylko w księgarniach internetowych?


Jest to dla mnie oczywistą oczywistością. Będąc w takiej sytuacji wyboru wybrałabym zakupy tylko w księgarniach internetowych. Chyba nie muszę tłumaczyć skąd taki wybór ;)

4. Wolisz, żeby wszystkie książki zekranizowano czy żeby przekształcono je w serial?


Ciężko powiedzieć. Jeśli książka zostałaby zekranizowana, to traci też wiele pięknych drobnych scen, które z punktu widzenia twórców filmowych nie są niesamowicie ważne dla fabuły, lecz mają swój urok. I są one pomijane. Serial byłby opcją dokładniejszą, lecz po doświadczeniach z Shadowhunters nie jestem tak bardzo pewna, czy historia z powieści nie zostałaby dobrze oddana. Więc jednak zdecyduję się na ekranizację.

5. Wolisz czytać pięć stron dziennie czy pięć książek tygodniowo?


Lubię czytać. To nie ulega wątpliwości. I lubię czytać dużo. A jak wiemy powieść powieści nierówna. Są takie, które się dosłownie połyka, a niektóre niemiłosiernie się dłużą. Są też i takie, z którymi przeczytaniem zwlekamy, opóźniamy, czytamy powoli. By się delektować. Wolę pięć książek tygodniowo [ o ile ograniczenia czasowe mi na to pozwolą].

6. Wolisz być profesjonalnym recenzentem czy autorem?


Z całą pewnością mogę powiedzieć, że wolałabym zostać profesjonalnym recenzentem. Nie mam takiego zacięcia w sobie, aby napisać powieść. Przede wszystkim, brakuje mi cierpliwości i wytrwałości w działaniu. Dlatego mojej książki na sklepowych półkach nigdy nie ujrzycie. Chociaż "nigdy nie mów nigdy".

7. Wolisz czytać dwadzieścia książek w kółko czy sięgać po nowe pozycje?


Chyba wolę czytać nowe książki. Choć są książki, do których pragnę powrócić. Ale aby móc odkryć w nich coś nowego potrzeba więcej czasu, większego odstępu. Nowe książki zawsze warto poznawać, bo kto wie, może wśród nich znajdzie się kolejna ulubiona książka?


8. Wolisz być bibliotekarzem czy sprzedawcą książek?


Dziś naprawdę niewiele osób odwiedza biblioteki. Nie mówię, że z księgarniami jest lepiej. Ale jest nieco lepiej. Nawet zastanawiam się nad zapisaniem na nowy kierunek, na bibliotekarza. Bibliotekarz wydaje się zawsze nieco milszą osobą, która zawsze doradzi. Ciężko się zdecydować. 
A niech to, stawiam na bibliotekarza.

9. Wolisz czytać jeden, ulubiony typ literatury czy wszystko poza nim?


Najbardziej lubię fantastykę i za każdym razem udaje mi się w niej odnaleźć coś nowego, nieznanego. Lecz od czasu do czasu lubię się od tego oderwać czytając powieści obyczajowe, młodzieżowe czy romanse. Jednak wolę czytać samą fantastykę, niż wszystko inne. 

10. Wolisz czytać książki fizyczne czy e-booki? 


Odpowiedź na to pytanie nie stanowi problemu. Zdecydowanie wolę książki fizyczne z kilku prostych względów. Pięknie wyglądają na półce, mimo, że tymczasowo półki nie posiadam, lecz to się niedługo zmieni, mam nadzieję. Nie posiadam czytnika, a czytanie na komputerze jest opcją nieco niewygodną. Rozmyślam nad zakupem czytnika, ale na to muszę najpierw zarobić. Lubię mieć także perełki na półce [czytaj: na stosach]. Można je zawsze przytulić, powąchać i ciągle się na nie patrzeć, czyż to nie cudowne?


I to by było na tyle. Serdecznie dziękuję za odwiedziny, mam nadzieję, że spędzony tu czas możesz uznać za niezmarnowany. Ponadto pragnę się zdeklarować, że wpisy będę się starała tu zamieszczać w każdą środę i niedzielę. Te wakacje będą pracowite. Zaczytanej niedzieli.
PS. Jak nastroje przed meczem z Portugalią? :)

Komentarze