Rzucam wam wyzwanie + unboxing #1

Witam wszystkich cieplutko :)


Dziś chciałabym was serdecznie zaprosić do udziału w wydarzeniu, jakie postanowiłam zorganizować. Nie wiem, jak to wyjdzie i czy wypali. Wszystko się jeszcze okaże. Ale jedno jest pewne. Rzucam wam wyzwanie. A jeśli je podejmiecie, to w nagrodę przygotowałam coś, co tygryski lubią najbardziej :)

Rzucam wam wyzwanie - W październiku czytamy książki z Wyzwania Czytelniczego Rory Gilmore

Okay, moi drodzy, pod wpływem pewnego impulsu postanowiłam zorganizować miesiąc czytania książek z listy Wyzwania Czytelniczego Rory Gilmore w październiku. (z możliwością przełożenia tego wydarzenia na listopad). Na czym ma ono polegać? Po prostu na czytaniu książek, o których była mowa, które czytała Rora z serialu Gilmore Girls. Możecie przeczytać dwie, możecie cztery albo dziesięć. To zależy tylko od was. Link do tego wydarzenia uzyskacie klikając w zdjęcie na pasku z prawej strony lub tutaj (link do wydarzenia na Facebook'u).

Lista książek z Wyzwania Czytelniczego Gilmore Girls ( które istnieją w języku polskim i angielskim też) znajdziecie w zakładce Wyzwanie Czytelnicze Rory Gilmore, a listę utworzyła Alicja z bloga Siostry w bibliotece (link).


A teraz czas na pierwszy na tym blogu Unboxing ^_^





Dziś pan listonosz przywiózł mi aż trzy paczuchy, trzy listy, w których skryło się kilka książek. Z tej radości postanowiłam otworzyć je razem z wami :)


A więc otwierajmy, zamiast tak patrzeć na te leżące i odpoczywające pod jabłonią paczuchy :) 



A więc stało się. W pierwszej kopercie znalazły się dwie książki, a konkretniej Drżenie i Niepokój autorstwa Maggie Stiefvater. Są to dwa pierwsze tomy serii Wilkołaki z Mercy Falls. I to jeszcze w starszej wersji okładkowej, którą uważam za piękniejszą niż ta, którą możemy znaleźć w empiku lub innych sklepach z książkami (zwanymi księgarniami). Ale nad ich urodą będę się rozwodziła jeszcze w podsumowaniu kwartalnym i w serii Książkoholik się tłumaczy... :) Teraz poszukuję trzeciej części czyli Ukojenia. Przejdźmy dalej ;)




Następną książką jest...kolejna powieść Maggie Stiefvater. Tym razem to Wyścig śmierci. Jestem niezmiernie ciekawa tej książki, gdyż jej noty na lubimy czytać są dosyć wysokie. Ale na razie nie mam większych oczekiwań. Po prostu słyszałam, że ta książka jest warta uwagi. A ja tak mam, że bez czytania chociażby opisu z tyłu, kupuję książki "w ciemno" tylko dlatego, że ktoś mi je polecił. Nie bądźcie jak ja. Bo to może być zgubne podejście. A teraz ostatnia paczka.




Jak widzicie, książka jest bardzo owinięta i zakryta. I tak, wszystkie te śmieci leżące obok, to z tej jednej paczki. Ale nie poddaję się, odpakowuję dalej.


Ta dam. W sierpniu kupiłam dwie części Atramentowej Trylogii, więc teraz przyszedł czas na pierwszą. Tę książkę wylicytowałam na allegro. Za 35 zł. Było warto. Nie wiem, kiedy po nią sięgnę, ale mam nadzieję, że niebawem. Bo nie mogę się doczekać. Tak wiele osób kocha tę trylogię. Ja też chcę. :)



I to już wszystko. Tak prezentują się moje zbiory. Jestem szczęśliwa. Cztery książki. Dwie części z trzech nowej trylogii na stosie do przeczytania, skompletowana trylogia i książka - niespodzianka. Mam nadzieję, że się nie zawiodę na nich i już nie mogę się doczekać dnia, w którym zabiorę się do ich czytania. Jednak swoje odleżą, bo jeszcze sporo książek czeka na swoją kolej na mojej szafce.

Serdecznie zachęcam was do brania udziału w wydarzeniu Wyzwaniu Czytelniczym Rory Gilmore, pobawmy się razem. Link do wydarzenia na facebooku macie wyżej i dajcie znać, czy termin wam odpowiada (jestem w stanie nieco odłożyć te książkowe wydarzenie na inny miesiąc, tylko powiedzcie jeśli jest taka potrzeba). Dajcie znać w komentarzach. 
Powiedzcie też, czy czytaliście którąkolwiek z książek, które dziś odpakowałam i jak się wam one podobały. Lubicie 'odpudełkowania'? Napiszcie o tym, w tym miesiącu będzie jeszcze jeden unboxing, ale nie powiem wam, o co chodzi. A teraz trzymajcie się cieplutko, tak ciepło jak ostatni tydzień :)

Zaczytanego i udanego tygodnia :)


Komentarze

  1. Przejrzałam tę listę i 27 pozycji z niej mam już za sobą. Pozostałe nie są w moim guście albo o nich w ogóle nie słyszałam. Raz już czytałam książki według listy 50 najlepszych powieści fantasy i sf i część z nich bardzo mnie zawiodła, dlatego teraz zdaję się na swój instynkt i nie biorę udziału w takich wyzwaniach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 27 to całkiem dużo :) rozumiem twoje stanowisko ;) nie ma co się zmuszać ;)
      Pozdrawiam ;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Jeżeli czytasz tego posta, i jeżeli spodobał ci się on - będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza [zgodnie z zasadami netykiety]. To niesamowicie motywuje ;)
I dziękuję, że dotarłeś (-aś) aż tutaj :)