Smutek jest w porządku - Lee Crutchley "Jak być szczęśliwym (albo chociaż mniej smutnym) | opinia

Witam cieplutko w chłodny wrześniowy dzień :)

Dziś przybyłam, aby opowiedzieć wam o książce do wypełniania. Coś w typie "Zniszcz ten dziennik", ale bez niszczenia. A jej autor zapewnia, że Ta książka nie osądza - ta książka rozumie. A ja jestem tu po to, by opowiedzieć wam, czy to prawda. Jeśli jesteście ciekawi, to pozostańcie do końca.

Książka ta, jak sama nazwa wskazuje ma nam poprawić humor. Z tyłu możemy przeczytać:

Ćwiczenia ze szczęścia - dla każdego, kto bywa smutny albo ma po prostu zły dzień.
Ta książka nie dostarcza gotowych rozwiązań. Nie daje prostego przepisu na nieustanne szczęście i spełnienie. Nie zawiera banalnych złotych myśli.
Ta książka nie osądza - Ta książka rozumie.  
Jest jak przyjaciel, który będzie przy tobie w chwilach smutku. Przed którym nie musisz niczego udawać. Który nie moralizuje i nie ocenia. Który wskaże inną perspektywę i nieraz wywoła uśmiech na twojej twarzy. Ta książka pozwoli ci się wygadać i ... pisać, bazgrać oraz rysować. Sprawdzi się w chwilach chandry, gdy jesteś w dołku albo gdy po prostu chciałbyś być mniej smutny :)



 Szczerze, bywam bardzo smutna, tak że aż boli. I nie powiem, żeby z tego stanu ta książka mnie wyciągała. Ale udaje jej się sprawić, że jest mi nieco mniej smutno, więc można powiedzieć, że autor ma rację (przynajmniej odrobinkę). Bo nie dostajemy gotowej recepty na szczęście. Nie ma - zrób taką i taką rzecz, a to da Ci szczęście. Nie.

Jednak ćwiczenia, jakie możemy w niej znaleźć motywują do działania. Wypisanie rzeczy sprawiające trudność, uporządkowanie ich i wykonywanie ich przynajmniej jednej na tydzień. Lub też 30 dniowy dzienniczek, w którym oznaczamy nasz humor i pogodę danego dnia.
Autor mówi też co nieco o sobie. Mówi o tym, jak sam przeżywał wielki smutek i jak ciężko było mu sobie z nim poradzić.

Jest również spis miejsc, do których możemy zgłosić się o pomoc. Jest wypisany jeden numer, do którego możemy się zgłosić w Polsce, lecz na stronie happylist.leecrutchley.com jest spis miejsc z całego świata, w tym również w Polsce.

Co jakiś czas możemy odnaleźć w tej książeczce porady czy złote myśli zapisane na czarnych stronach.

Nie powiem wam, czy jestem szczęśliwsza. Jestem jeszcze w trakcie uzupełniania tej książki. Jednak kilka zadań jest niesamowite. Więc może przytoczę wam kilka z nich i sprawdzicie je na sobie? :)

20 MINUT NA SMUTEK
Wybierz porę dnia, kiedy masz wolne 20 minut. To twoje okienko na smutek. Martw się wszystkim intensywnie. Pamiętaj, żeby zamartwiać się pełne 20 minut. Jeśli przestaniesz martwić się wcześniej, powinno zmartwić cię to, że się już nie martwisz. Serio, to twoje jedyne okienko na smutek. Nawet nie próbuj martwić się przez resztę dnia. 
Zapamiętaj: Jeśli stanie się coś niepokojącego, powinieneś pomartwić się tym podczas najbliższych wolnych 20 minut.
Autor chce nieco przestawić nasze myślenie. Byśmy nie popadali w skrajności. Przygotował też spis naszych błędów w myśleniu i do oznaczenia, jakie z nich my popełniamy i jak możemy to poprawić.



I zapamiętajcie jedną szczególną rzecz:

Cena detaliczna tej książeczki wynosi 29,90 jednak mi udało się ją upolować za 20 zł taniej na promocji na stronie znak.com.pl i jeśli również chcecie mieć ją w posiadaniu, polecam polowanie na nią na stronie znaku na promocji tytułów za 9,90 ;) Bo ja za tak cienką książeczkę nie wydałabym tyle, ile wynosi cena detaliczna :)
A w książkę warto się zaopatrzyć, bo nigdy nie wiadomo, kiedy spotka was gorszy dzień.


A co wy sądzicie o Jak być szczęśliwym (albo chociaż mniej smutnym)? A może już ją macie? Pomogła wam ta książka? Podzielcie się w komentarzu swoimi opiniami :) Nie jest to typowa recenzja, nie wiem nawet jak mogłabym to zrecenzować :)

Życzę wam udanego czytelniczo tygodnia :D


Komentarze

  1. Mam tę ksiażkę w domu, przejrzałam ją już kilka razy, ale niestety do tej pory nie uzupełniałam :D niektóre zadania wydają się naprawdę fajne, jednak niektóre są błędnie skonstruowane ;/ Trochę znam się na psychologii, zwłaszcza społecznej i trzeba do tej pozycji podchodzić z dystansem, bo można niektóre fragmenty źle zinterpretować i można sobie zrobić krzywdę ;/

    Kasi recenzje

    OdpowiedzUsuń
  2. Po raz pierwszy widzę książkę na oczy, ale mam nadzieję, że uda mi się ją upolować.

    http://bibliotekatajemnic.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie natknęłam się jeszcze na tę książkę, ale wydaje się bardzo inspirująca. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Jeżeli czytasz tego posta, i jeżeli spodobał ci się on - będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza [zgodnie z zasadami netykiety]. To niesamowicie motywuje ;)
I dziękuję, że dotarłeś (-aś) aż tutaj :)