niedziela, 6 listopada 2016

Liebster Blog Award #5

Witam was wszystkich niezmiernie ciepło :D


Dziś po raz kolejny będę szczycić się tym, że ktoś docenił moje starania tutaj, na blogu i postanowił mnie nominować do Liebster Blog Award. Tymi ktosiami są dziewczyny z bloga Biblioteka tajemnic, czyli Sassy Girl i Koala. Dziewczyny od niedawna zaczęły przygodę z blogowaniem i dobrze sobie radzą, a żebyście i wy mogli się o tym przekonać zostawiam wam link do ich bloga [tutaj].



Więc, aby nie przedłużać odpowiem na pytanka. Jeśli jesteście ciekawi - nie krępujcie się i czytajcie dalej ;) Zachęcam wręcz ;)

1. Jaką książkową historię chciałabyś przeżyć?

Chciałabym przeżyć dziką fantastyczną przygodę (jakkolwiek dziwnie to nie brzmi). Jeśli chodzi o historię już napisaną, to chciałabym chyba przeżyć tak fantastyczne przygody jak Kelsey z Klątwy Tygrysa Colleen Houck. Poznałabym Indie, kulturę i przeżywała niesamowite przygody, niekiedy ocierając się o śmierć. A jeśli taka historia ma się jeszcze napisać, to chciałabym aby było to coś w podobnej stylistyce - podróże, walka ze złem, niebezpieczeństwo, lecz raczej bez romansów.

2. Bohater, który najbardziej cię zdenerwował?


Jak już niektórzy wiecie, odpowiedzią na te pytanie byłaby Vanessa Sands z trylogii Syrena Tricii Rayburn. Lecz ile razy można odpowiadać tak samo na te pytanie :) Więc opowiem wam nieco o innej postaci, bo dlaczego by nie? ;) 

3. Jaki jest twój książkowy ideał chłopaka?

Książkowy ideał chłopaka... Podkreślmy to :p Książkowy (nigdy nie wiadomo, kiedy ten 'prawdziwy' chłopak czyta twoje posty na blogu ;) ) ideał chłopaka to na pewno blondyn. Taką mam dziwną słabość, całkiem prawdopodobne że to dlatego, że sama mam ciemniejsze włosy. A charakterek? Ważne, by był zaradny i szczery.

Jeśli chodzi o konkretną książkową postać, to chyba nie wiem. Nie jest możliwe wybranie tylko jednego książkowego męża. ;)

4. Ulubiona autor/autorka i dlaczego akurat on/ona?

Błagam, nie spodziewajcie się, że udzielę jednoznacznej odpowiedzi :D Ciężko się zdecydować na jedną książkę i tak samo ciężko wybrać tylko jednego autora czy autorkę, spod którego /-ej ręki dana książka wyszła.

A więc, jedną z moich ulubionych autorek jest Samantha Shannon, autorka Czasu żniw i Zakonu Mimów. I oczekuję na kolejną część z tej serii, a mianowicie na The Song Rising, które ma się ukazać w przyszłym roku. Dlaczego ją uwielbiam mimo, że znam tylko dwa jej dzieła? Bo mnie zachwyciła tym, jak rozbudowany świat wykreowała... Po prostu kocham. A jak skończyłam czytać, to moja szczęka była całkiem długi czas otwarta.

Moim ulubionym autorem, od całkiem niedługiego czasu jest Brandon Sanderson, nad którego kunsztem pisarskim w Z mgły zrodzonym rozpływałam się w tej recenzji. Dlaczego on? Fanom Sandersona nie muszę tego tłumaczyć. Tworzy on całkiem nowe, rozbudowane światy, w którym mamy do czynienia z magią, pozwala nam odkrywać wiedzę o niej razem z bohaterami. A postacie są wyraziste, możemy ujrzeć zmiany postaw u bohaterów, a ich przyjaźnie są silniejsze niż wszystko inne. Jak tu się nie zakochać? :)

5. Jak lubisz spędzać jesienne wieczory?


Wyjdzie na to, że jestem osobą baardzo leniwą, i tak jest, ale takie wieczorki lubię spędzać w łóżku. Książka w dłoniach, w ulubionym kubku ciepła kawka lub kakao (jakoś nie lubię herbaty), ewentualnie przygotowana przeze mnie w słoiku z uchem owsianka. Albo film zamiast książki. Bo tak, w końcu zaczynam oglądać filmy. Jeśli chcielibyście poczytać o moich wrażeniach dotyczących filmów, to dajcie znać, może od czasu do czasu pojawi się tu jakiś filmowy post.

6. Jaka ekranizacja książki podobała ci się najbardziej?


Jak już wiadomo, kocham wręcz jeden film. I jest to ekranizacja książki Johna Greena Gwiazd naszych wina. Lecz aby wciąż nie powtarzać tego samego, opowiem wam też o innej ekranizacji, która mi się bardzo podobała. A mowa tu o Zanim się pojawiłeś, który mogliśmy oglądać w czerwcu tego roku na wielkim ekranie. Tak, czytałam książkę i nawet jest to moja pierwsza recenzja (o ile się nie mylę), więc jeśli postanowicie do niej właśnie wrócić, to nie śmiejcie się z jej nieudolności :) A recenzja jest tutaj.

Chyba nie muszę tłumaczyć mojej natychmiastowej niemal sympatii dla tego filmu. Albo jednak wytłumaczę i powiem, że uwielbiam Sama Claflina. Nie ważne, że widziałam tylko trzy filmy z jego udziałem, bo W pierścieniu ognia i dwie części Kosogłosa. Jednak jeśli tylko znajdę czas, to nadrobię filmy z jego udziałem i szczerze, nie mogę się już doczekać, kiedy znajdę tę odrobinę (a nawet więcej) czasu na pooglądanie. Do tego, panna Clarke, znana z serialu Gra o tron (który obejrzę dopiero po przeczytaniu książki), w roli Louisy wypadła świetnie. Energia i mimika tej kobiety. Ja chcę jeszcze raz :D

7. Masz piosenkę, która kojarzy ci się z twoją ulubioną książką?


Nie jednokrotnie zdarza mi się, że gdy myślę o książce, czytając ją, w głowie leci mi jakaś piosenka, bo przeczytane słowa skojarzą mi się, ot tak, po prostu z jakąś melodią. Często do książek, które nie koniecznie mi się spodobały przypisywałam jakieś piosenki (np. do Dotyku Julii autorstwa Tahereh Mafi kojarzyłam utwór Lindsey Stirling i Lzzy Hale Shatter me).

Jednak jeżeli chodzi o te ulubione książki, to musiałam się nad tym nieco bardziej i nieco dłużej zastanowić. Zapewne znacie te uczucie pustki, gdy czasem ktoś was zapyta, a sprawa jest błaha. Tak ja właśnie czuję się w tej chwili. Jednak po nieco dłuższym zastanowieniu przypomniałam. Otóż Mechaniczna Księżniczka Cassandry Clare kojarzy mi się z piosenką...Toma Odella Another love. Dlaczego? Bo kiedyś jak szperałam w sieci informacji o wydaniu trzeciej części Diabelskich Maszyn znalazłam jakieś nagrane przez fana wideo, z tą piosenką, głównymi postaciami i ... tak to już pozostało w mojej głowie.

8. Jaki gatunek literacki preferujesz?


Zdecydowanie kocham fantastykę. Wszystkie książki, jakie czytam są głównie z tego gatunku. Jednak od czasu do czasu odpoczywam od fantastyki i zanurzam się w innych gatunkach, w zależności od tego, co wpadnie w moje rączki. Ostatnio przez cały miesiąc czytałam klasykę, ale i nie pogardzę romansami - tymi powieściami, co oni tak pięknie się kochają i żyć bez siebie nie mogą, tylko po to, abym ja mogła powzdychać i ponarzekać, że to nie jest tak jak w książce, by się nieco podołować. I lubię też powieści historyczne - kocham listy, wspomnienia i ubranie opowieści w pewne ramy historyczne ( czytając Gambita hetmańskiego Roberta Forysia wręcz się jarałam takimi klimatami). Uwielbiam też kryminały, chociaż ostatnio nie czytam ich zbyt wiele. A wszystko dlatego, że w moim sercu mieszka fantastyka.

9. Masz jakiś cytat, który zapadł ci głęboko w pamięć?


Ciężko powiedzieć. Bo z jednej strony to zapamiętuję dosyć sporo mądrościowych cytatów i założyłam zeszyt, aby móc je wszystkie spisać. I pozwolę sobie wam zaprezentować tutaj kilka, które w tym zeszyciku zapisałam :)

Ludzie nie lubią stawać twarzą w twarz z czymś, czego nie rozumieją. ~ John Corey Whaley, Chłopak, który stracił głowę

Pokora to dobra cecha, kiedy myślisz o odpowiedzialności i obowiązkach, lecz gdy nadchodzi czas, by podjąć decyzję, nie wolno ci w siebie zwątpić. ~ Brandon Sanderson, Studnia wstąpienia

Miała nieskończenie wielu adoratorów i jeżeli nawet odrzucić tych, których pod wpływem mojej zazdrości wytwarzała moja wyobraźnia, to i tak zostałoby ich jeszcze sporo. ~ Charles Dickens, Wielkie nadzieje

10. Książka od której zaczęła się twoja przygoda?


I tutaj odpowiem tak jak zwykle. Bo tu już innej odpowiedzi nie da się udzielić. Gdy uczęszczałam do podstawówki, gimnazjum oraz technikum, byłam jedną z nielicznych osób czytających szkolne lektury. I pamiętam, jak 'ścigałam się' z kolegą z ławki, kto więcej przeczytał Przygód Tomka Sawyera czy Tego obcego. Jednak książką, która zaważyła na tym, że książki stały się moim nałogiem to Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet z trylogii Millenium Stiega Larssona. I to zaważyło.
A tak poza tematem, to wydanie tej trylogii w twardej oprawie jest przepiękne, szyte i ma wstążeczkę jako zakładkę.

11. Dlaczego założyłaś bloga?


Szczerze, to sama tego nie ogarniam. Pewnego pięknego dnia po prostu stało się. Nie przemyślałam tego, stwierdziłam, że nie zaszkodzi spróbować. I te moje 'spróbowanie' trwa już kilka miesięcy. Mam nadzieję, że jakoś mi to wychodzi, a jeśli nie - to możecie się skarżyć w komentarzach jak złą osobą jestem ;) 



Tym razem również nikogo nie nominuję. Jeżeli macie ochotę, to możecie czuć się nominowani przeze mnie odpowiadając na te pytania. A jeśli nie, to wybierzcie sobie jedno z tych pytań i odpowiedzcie na jedno z nich w komentarzu, bardzo na to liczę ;) Jeszcze raz dziękuję za nominację dziewczynom z Biblioteki Tajemnic. A wam życzę...

Zaczytanego Tygodnia :D


UDOSTĘPNIJ TEN POST

4 komentarze :

  1. "Z mgły zrodzony" - to jest znakomita seria, uwielbiam bardzo te książki Sandersona. Nie czytałam jego innych tworów, ale na pewno niedługo to się zmieni.
    Też kocham film "Gwiazd naszych wina". Twierdzę, że to bardzo udana ekranizacja. Wzruszyłam się na nim bardziej niż na książce, ale to pewnie dlatego że styl pisania pana Greena podchodzi mi dość opornie.
    "Zanim się pojawiłeś" jest również świetnym filmem. Książki niestety nie czytałam.

    Pozdrawiam,
    Book Prisoner! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooo Sanderson <3 Ty wiesz, że ja też go kocham nie? xDDD Chociaż przeczytałam dopiero jedną jego książkę, ale co tam xD Reszta przyjdzie na święta <3
    A propos Igrzysk śmierci, to serię kocham i uważam, że ekranizacje naprawdę im wyszły. Większości nie zmieniali i dobrze, bo akurat tutaj nie warto było niczego "przeinaczać", jak to mawia moja mama :D
    Powiem Ci, że ten Gambit chodzi za mną, jak niegdyś "Dziewczyny, które zabiły Chloe" - oczywiście w końcu kupiłam i teraz leży xDDD
    Wychodzi Ci- zdecydowanie wychodzi Ci prowadzenie bloga :*
    Kasia z Kasi recenzje książek :)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli czytasz tego posta, i jeżeli spodobał ci się on - będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza [zgodnie z zasadami netykiety]. To niesamowicie motywuje ;)
I dziękuję, że dotarłeś (-aś) aż tutaj :)

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.