7 Read Up - kolejny maraton czytelniczy

Witam wszystkich bardzo serdecznie w otchłaniach internetu :)


Dziś chciałam wam opowiedzieć o kolejnym maratonie czytelniczym, w którym biorę udział. Mowa o 7 Read Up, czyli o maratonie czytelniczym organizowanym przez Marthę Oakiss z bloga Secret Books i kanału Martha Oakiss.

Jest to trzecia edycja, a wszystko polega na tym, że w ciągu tygodnia należy przeczytać jak najwięcej i nadrobić swoje czytelnicze zaległości. Są dwie wersje: light i hard. Light polega na tym, by po prostu przeczytać jak najwięcej, a wersja trudniejsza znacznie zawęża nam możliwości książek do przeczytania przez wyzwania podane przez organizatorkę. Jest jeszcze warunek dodatkowy - suma grubości grzbietów przeczytanych książek w czasie maratonu ma wynosić minimalnie 7 centymetrów. Wiem, że 7 Read Up już się zaczął w poniedziałek, lecz chcę wam pokazać książki, które chcę przeczytać w tym tygodniu. Zaczynajmy :)

Ja zdecydowałam się na wersję trudniejszą. A tu są wyzwania. Jest ich 10.

1. S jak sierpień - czyli książka autora, którego nazwisko zaczyna się na literę S
2. Ośmioliterowy sierpień - książka, w tytule której występuje przynajmniej jedno ośmioliterowe słowo
3. Wypad nad morzem - książka z motywem wody na okładce
4. Ostatnie podrygi wakacji - książka, z której przeczytaniem ciągle zwlekasz i musisz się za nią zabrać teraz, zanim znowu rzucisz się w wir obowiązków
5. Sierpień w hrabstwie Osage - przeczytaj książkę i obejrzyj jej ekranizację / adaptację
6. Wakacje przed komputerem - książka którą polecali polscy lub zagraniczni booktuberzy
7. Wakacyjna opalenizna - książka okładką w brązach i/lub pomarańczach
8. Powrót do szkoły - książka z uczniami lub studentami
9. Koniec wakacji - zakończ serię, czyli przeczytaj ostatni tom lub zmaratonizuj całą serię
10. Ósmy miesiąc - przeczytaj ósmą książkę ze swojej półki.

A teraz czas pokazać wam co ja będę czytała w tym czasie.



Do wyzwania pierwszego i szóstego dopasowałam książkę Brandona Sandersona Z mgły zrodzony. Dlaczego do pierwszego wyzwania - nie trudno odgadnąć, a czemu do szóstego? Bo oglądam Pawła P42 i Remi z kanału lilacwix, którzy ciągle mówią o tych książkach i to właśnie przez nich mnie poniosło i kupiłam pierwszą część tej serii. Już się nie mogę doczekać, jednak jej lekturę pozostawię sobie na koniec.


Do wyzwania drugiego i czwartego wybrałam książkę Geoffreya Huntingtona Czarodzieje skrzydła Nocy. Słowo 'czarodzieje' ma 11 liter (brawo Liśka, umiesz liczyć, twa edukacja nie poszła na marne). A jej czytanie ciągle nieco opóźniam, bo dostałam tę książkę od koleżanki na moje kolejne urodziny w marcu. I jej przeczytanie nieco odwlekłam. A że Ula, która pewnie i tak tego nie czyta powiedziała, że kiedyś zechce ją ode mnie pożyczyć, to teraz mam powód w końcu do czytania. Gdy się spotkamy i jej powiem, że przeczytałam książkę od niej, na pewno się ucieszy. Mam nadzieję.




Nie miałam żadnej nieprzeczytanej książki, która pasowałaby do wyzwania nr 5. Poza jedną. No może dwiema. Tylko przy jednej nie wiedziałam (i nadal nie wiem), czy została zekranizowana jako trylogia czy pojedyncza część. Więc wybrałam drugą książkę z beznadziejną ekranizacją (przynajmniej tak słyszałam lecz jeszcze nie widziałam) i przeczytałam już Akademię Wampirów autorstwa Richelle Mead. I powiem jedno: jej lektura była czymś wspaniałym. I nawet pasuje również do wyzwania z uczniami.




Brązowych lub pomarańczowych książek mam bardzo mało. Jednak znalazło się coś, co ma na okładce nieco pomarańczowego koloru. I pasuje do wyzwania z uczniami. Książka, którą kupiłam całkiem niedawno. A mowa tu o Chłopaku, który stracił głowę Johna Corey'a Whaley'a. Zaczęłam ją czytać i jest dobrze. Nie powiem nic więcej, bo jestem dopiero na 55 stronie. Lecz z chwilą, gdy czytacie tego posta mam nadzieję, że przeczytam więcej.


Do wyzwania trzeciego, dziewiątego i dziesiątego nie mam książki. Nie mam żadnej książki z płynem na okładce, nie mam nawet jak zakończyć serii, bo sporo książek postanowiłam albo porzucić na pierwszym tomie, albo nie zostały jeszcze do końca wydane, lub ich nie posiadam. Jeśli chodzi o ósmą książkę z półki, to albo trafiało na kontynuację serii, część, przed którą powinnam czytać poprzedzającą ją powieść (wiem, głupio to brzmi ale np. padało na trzecią część cyklu kiedy jeszcze nie miałam przeczytanej drugiej), a czytać książek drugi raz nie lubię. Nie idzie mi takie czytanie, musiałoby upłynąć dużo czasu, a ja musiałabym zapomnieć dużo dużo, bo to troszkę marnowanie czasu. Jestem dziwna. Wiem.

Mam nadzieję, że świat się nie zawali, jeśli te trzy wyzwania nie zostaną przeze mnie zrealizowane. Mówi się trudno i żyje dalej. Tak prezentuje się mój stosik na 7 Read Up - grubość grzbietów wynosi prawie 12 cm.

A wy bierzecie udział w 7 Read Up? W której wersji bierzecie udział i co będziecie czytać? A może już coś przeczytaliście? Pochwalcie się w komentarzach. Powiedzcie też czy czytaliście którąś z tych książek i jakie są wasze odczucia z nimi związane. I czy chcielibyście tu ujrzeć ich recenzje, która z książek ciekawi was najbardziej z tego stosiku? Męczę was tymi pytaniami, ale mam jeszcze jedno dotyczące Akademii Wampirów. Lepsza będzie recenzja każdej części czy zbiorcza? :)
Dobra, koniec z zamęczaniem was tymi pytaniami. Już daję wam spokój.

Czytajcie dużo i do zobaczenia w piątek. Zaczytanego tygodnia :)

Komentarze

  1. Świetna akcja - pewnie wzięłabym w niej udział, gdybym nie miała w domu sześciomiesięcznego Łobuziaka. :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki łobuziak potrzebuje dużo uwagi :D i nie-dziękuję, żeby nie zapeszyć :D

      Usuń
  2. Ja niestety nie biorę udziału, nigdy nie biorę udziału w żadnych wyzwaniach, oprócz tego, że liczę przeczytane ksiażki, nie bawi mnie to :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja i tak wiem, że nie spełnię wszystkich swoich planów, ale usiłuję ;) Skąd wiem? Bo ciężko mi usiedzieć długo w jednym miejscu w jednej pozie i tyle rzeczy mnie rozprasza :) a czasem muszę pomagać z tytułu mieszkania na wsi :) ale nie narzekam ;) i też notuję to, co udało się przeczytać :D

      Usuń
  3. Miałam wziąć udział i czasu zabrakło. Mam nadzieję, że następnym razem podołam.
    Z BookAThonem dałam radę to tutaj też bym dała.
    Ciekawe lektury wybrałaś. Zdeycdowanie in plus

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój udział też był taki nieco w biegu ;) zwłaszcza, że mieszkam na wsi, a tu zawsze się znajdzie coś do zrobienia :) i dziękuję :D
      Pozdrawiam ;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Jeżeli czytasz tego posta, i jeżeli spodobał ci się on - będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza [zgodnie z zasadami netykiety]. To niesamowicie motywuje ;)
I dziękuję, że dotarłeś (-aś) aż tutaj :)