"Nigdy nie wiadomo, kogo masz za plecami" - Richelle Mead "Akademia Wampirów" | recenzja

Witam wszystkich bardzo serdecznie ;)


Dziś mam zaszczyt porozmawiać z wami o książkach. Bo jakże by inaczej. Ale wybrałam sobie jedną, która niesamowicie mnie wciągnęła do swojego świata i nie chce wypuścić. I ciągle prosi - czytaj dalej, bierz się za następne części. I jeszcze trochę, a ulegnę. I to książka o wampirach. Nie, nie będziemy mówić o Zmierzchu - nigdy go nie czytałam i nie wiem, czy kiedykolwiek to uczynię. Dziś porozmawiamy o świecie wykreowanym przez panią Richelle Mead, a konkretniej o Akademii Wampirów.

Mamy do czynienia z trzema rasami wampirów: moroje, damiry i strzygi. Już wam wyjaśniam, o co chodzi. Moroje są wampirami czystej krwi, Dampiry są w połowie ludźmi i nie muszą żywić się krwią, aby normalnie funkcjonować (w przeciwieństwie do morojów). Są jeszcze Strzygi - są to nieśmiertelne wampiry, bardzo silne i niebezpieczne dla dwóch poprzednich ras, jakie wam wymieniłam. Strzygi mogą wybrać taki los lub zostać do tego zmuszone.

Dampiry są strażnikami morojów i aby móc ochronić podopiecznego moroja, dampiry uczą się i trenują w Akademii Świętego Władymira. A moroje uczą się tam, jak panować nad swoimi nadnaturalnymi darami. Właśnie stamtąd uciekły dwie najlepsze przyjaciółki - Lissa i Rose. Lissa (pełne imię to Wasylisa - od razu mam skojarzenie z kurą z pewnego polskiego filmu) jest księżniczką i morojem, a Rose jest dampirem i chroni swoją przyjaciółkę. Jednak zostają one złapane i zabrane ponownie do Akademii. A jak to wiadomo, w szkole z internatem mogą dziać się różne rzeczy. Dziewczyny zostają rozdzielone. Rose ma ponadto zakaz uczestnictwa w imprezach szkolnych. Jednak  przyjaciółki łączy telepatyczna więź. Czy Lissie grozi niebezpieczeństwo? Jakie ploteczki krążą w internacie? Jak działa więź? Przeczytajcie, a się dowiecie.

Powieści o wampirach jest już na prawdę dużo na rynku. Jednak czytając Akademię... nie czujemy zrezygnowania czy złości, że oto mamy kolejną powieść o wampirach z wątkiem romantycznym. Jednak to, co czyni ją niezwykłą, to bohaterowie.

Występuje tu narracja pierwszoosobowa i wszystkie zdarzenia są opisywane z perspektywy Rose Hathaway, głównej bohaterki. Wraz z nią przeżywamy rozterki, przez więź widzimy i czujemy jakie emocje targają Lissą. Śledzimy też szkolne ploteczki i szybkość ich rozchodzenia się w szkole z internatem.

Rose jest dampirem i szkoli się na opiekuna. Jest postacią bardzo barwną. Nie jest słabą biedną dziewczyną, lecz dziewczyną z charakterem. Jest nieco zbuntowana lecz jest też wierną i oddaną przyjaciółką Lissy, w której obronie zawsze jest w stanie stanąć. Lubi być w centrum wydarzeń i lubi spotykać się z chłopakami. Ciężko trenuje, przed i po zajęciach nadrabia zaległości wraz z jednym z Opiekunów, Dymitrem. Rose dąży do celu, jakim jest bycie strażniczką Lissy. Te wszystkie cechy sprawiają, że Rose jest moją ulubioną bohaterką.

Lissa Dragomir natomiast jest przeciwieństwem swojej przyjaciółki. Jest dziewczyną cichą i spokojną. Jest następczynią tronu i czuje z tego powodu niemałą presję. Nie wychyla się i znosi obelgi skierowane pod jej adresem. A gdy trzeba broni swojej przyjaciółki przed innymi. Ma też moc, o której się nie mówi i potrafi z niej korzystać, by osiągnąć swój cel. Lecz nie zdradzę wam co to są za umiejętności. Sięgnijcie po książkę, bo na prawdę warto.

Dymitr jest Opiekunem i Strażnikiem Lissy odkąd przyjaciółki zostały z powrotem zabrane do Akademii. Jest opanowany i cierpliwy. Pomaga Rose w nadrobieniu zaległości, gdyż ta po ucieczce przestała trenować. Podoba mu się Rose, a jej podoba się jej mentor (o ile można tak rzec). Jednak wszelkie uczucia między nimi są zakazane. Dlaczego? Bo wtedy zamiast moroja chroniliby siebie wzajemnie.

Książkę czyta się szybko. Ciągle chcesz więcej i więcej, a potem się orientujesz że to już koniec. Jest to książka lekka. Pochłonęłam ją w dwa dni, chociaż gdyby dobrze poszło, to mogłabym tylko jednego dnia. Lecz niestety czytam powoli. Czytałam też inną książkę tej autorki, lecz nie szło mi tak szybko jak z tą.

Niewątpliwym atutem tej powieści są bohaterowie - bardzo wyraziści, a najbardziej lubię 'zadziorną' Rose i przyjaźń między dziewczynami. I wiem, że na pewno będę kontynuowała tę serię, już się nie mogę doczekać lektury kolejnych części.

MOJA OCENA: 8/10


Komu polecam?

- osobom lubiącym wampiryczne tematy,

- osobom lubiącym czytać książki, których akcja rozgrywa się w szkole z internatem,

- szukającym lekkiej lektury,

- czytelnikom lubiącym wątek zakazanej miłości między nauczycielem a uczennicą,

- lubiącym zbuntowanych głównych bohaterów.


Napiszcie w komentarzach czy czytaliście Akademię Wampirów i jakie były wasze wrażenia. Jeśli recenzowaliście tę książkę, możecie tu pozostawić swoje linki. Powiedzcie też, kto jest waszą ulubioną postacią? A może czytaliście też inne książki tej autorki? Jak wam się podobały? Czekam na wasze wypowiedzi w komentarzach.

Życzę wam Zaczytanej Niedzieli :) 


Komentarze

  1. Mam już całą serię za sobą. A zakochałam się w niej już od pierwszej książki. Niebawem będę musiała sobie odświeżyć pamięć i przeczytać wszystko od nowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moje pierwsze spotkanie z Akademią i tak samo, miłość od pierwszego tomu ;) sama byłam zdziwiona, jak świetnie Pani Mead ją napisała, nie mogłam się oderwać :D

      Usuń
  2. Uwielbiam Rose i jej charakterek <3 "Akademia wampirów" to jedna z moich ulubionych książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakochałam się od pierwszych stron, to było tak cudowne ^^ będzie zajmowała szczególne miejsce w mym serduszku ;) A Rose <3 mimo, że przeczytałam dopiero pierwszy tom, to ciągnie mnie do następnego ^^

      Usuń
  3. Uwielbiam Akademię <3, zwłaszcza że kolejne części są jeszcze lepsze. To jedna z tych serii, w których autorka rozkręca się z biegiem czasu ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już niedługo się o tym przekonam :D chociaż czytałam inną książkę tej autorki i mnie nie wciągnęła aż tak jak Akademia :D niesamowite ;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Jeżeli czytasz tego posta, i jeżeli spodobał ci się on - będzie mi niezmiernie miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza [zgodnie z zasadami netykiety]. To niesamowicie motywuje ;)
I dziękuję, że dotarłeś (-aś) aż tutaj :)